Dafi - czesany na swoim własnym trawniku. Wyczesana sierść nie trafia w kłębach do ogrodu ani nie trzeba jej zbierać do foliowego worka. Wszystko ląduje skompaktowane (dzięki filtracji cyklonicznej) w piętnastolitrowym pojemniku odkurzacza. Zdaje się, że dla Dafiego takie czyszczenie jest całkiem przyjemne - odkurzacz nie jest mu straszny bo nie słychać jego warczącego silnika, tylko szum zasysanego powietrza.